Mitologia sumeryjska, międzyrzeckie skarby i szczepionki (91)

Jak co tydzień także i w ten piątek w ramach obiadów piątkowych członkowie naszego Stowarzyszenia mieli okazję posłuchać interesujących prelekcji i podyskutować.

Nasz pierwszy prelegent opowiadał o związkach pomiędzy wierzeniami starożytnych Sumerów a biblijnymi opowieściami o początkach świata, potopie i działalności żydowskich proroków. Z wykładu mogliśmy się dowiedzieć m.in., że religia Sumeryjczyków miała bardzo duży wpływ na młodszy o ponad półtora tysiąca lat kult Jahwe w Izraelu.

Wiedza o najprawdopodobniej najstarszej cywilizacji ludzkiej czyli o Sumerach nie jest jakoś specjalnie popularna. W szkołach najczęściej jest pomijana zupełnym milczeniem, a dla polskich uczniów historia zaczyna się od Egipcjan budujących piramidy. Od nich też bardzo szybko się jednak ucieka do Grecji i Rzymu.

Okazuje się jednak, że Biblia czerepie z kultury i mitologi Sumeru całymi garściami, a niektóre biblijne opowieści są dość nieudolnie okrojoną i ocenzurowaną wersją tekstów zapisanych na klinowych tabliczkach. Prelekcja została uzupełniona bogatym zestawem zdjęć pokazujących zebranym sumeryjskie artefakty.

Dzięki drugiemu prelegentowi z Międzyrzecza (czyli dolin Tygrysu i Eufratu) sprawnie przeskoczyliśmy do Międzyrzeca i miejscowych legend o jego ukrytych skarbach.

Najbardziej znany jest oczywiście ten z tuliłowskiego Gaju, ale oczywiście nie jedyny. Niektórzy jego odkrycia spodziewali się podczas budowy zachodniej obwodnicy miasta, kiedy to wycięto część drzew a na sporym obszarze przeprowadzono profesjonalne wykopaliska archeologiczne odkrywając frapujące piece z okresu, kiedy z doliny Prypeci wychodziły słowiańskie plemiona, by zasiedlić połowę Europy.

Duża część tuliłowskiego Gaju pozostała jednak nadal niemal nieprzebadana, niektórzy zauważają również, że skarb zawierający złoto i inne cenne rzeczy zrabowane przez Wehrmacht brzeskim żydom mógł zostać zakopany nie w samym Gaju, ale na jego obrzeżach lub nawet w nieco dalszym sąsiedztwie.

Skarb ten nadal oficjalnie nie został odnaleziony chociaż istnieje dość dużo świadectw, a jeszcze więcej poszlak, które potwierdzają jego realność.

Nasz prelegent powiedział również nieco o własnych poszukiwaniach śladów po wykopanych w latach pięćdziesiątych dwudziestego wieku monetach w piwnicy jeden z kamieniczek na międzyrzeckim Rynku. Monety miały być w większość przetopione na kruszec, ale istnieje poparta dokumentami teoria, że część z nich ocalała i nadal pozostaje w rękach prywatnych.

Mówi się, że z ukrytych najprawdopodobniej podczas najazdu Siedmiogrodzian na Międzyrzec i odnalezionych ponad dwustu monet zostało odseparowanych około dwudziestu albo trzydziestu, które były w najlepszym stanie i te miały być przekazane spadkobiercom osoby, która je znalazła.

Niestety, ani wówczas, ani obecnie, polskie prawo nie zachęca do dzielenia się wiedzą na temat odkrytych przypadkowo zabytkach, artefaktach albo tzw. skarbach. Być może dlatego tak trudno jest znaleźć wiarygodne i uprawdopodobnione relacje na ten temat, a praktycznie każdy, kto cokolwiek znajdzie w ziemi zachowuje wiedzę o tym tylko dla siebie czasami nie mówiąc o tym nawet swoim najbliższym.

Trzecia prelekcja na naszym copiątkowym spotkaniu dotyczyła spraw szczepienia ludności – oczywiście zdania są w tej kwestii mocno podzielone, jednak nikt nie ma wątpliwości, że polskie władze zabierają się do tematu jak pies do jeża.

Kolejne uchwały są pisane na kolanie i nawet pobieżna ich lektura ujawnia, że nikt nie ma pojęcia co tak właściwie robi. Wygląda na to, że rząd masową akcją szczepień Polaków chce zamknąć temat epidemii i przynajmniej od strony formalnej zakończyć „narodową kwarantannę im Jana Pawła II”.

Trudno się nie zgodzić z faktem, że zamknięcie gospodarki, które ma nas ochronić przed szybkim rozprzestrzenianiem się wirusa, a przez to zapaścią służby zdrowia, przynosi więcej strat i nieszczęść niż pożytku. Wielu uważa, że lockdown, z którym mamy do czynienia w Polsce, będzie kosztował nas realnie więcej, niż sama epidemia mogłaby przynieść strat w najgorszym swoim scenariuszu.

Nasz prelegent uważa, że właśnie lockdownem i masową akcją szczepienia Polaków obecny rząd chce zasłonić prostą prawdę, że powszechna histeria, jaka wybuchła w całej Europie i w wielu innych krajach była absurdalnie przesadzona a środki, którymi próbowano zwalczać zarazę były gorsze i bardziej śmiercionośne od samej choroby.

Teraz jednak problemy gospodarcze wytłumaczy się lockdownem i kryzysem w całej Europie. A po zaszczepieniu większej części populacji władza będzie mogła umyć ręce i powiedzieć, ze zrobiła co mogła, a kolejne zachorowania i wzrost umieralności wśród mieszkańców naszego kraju to wynik tego, że nie wszyscy się zaszczepili.

Po prelekcjach ożywiona dyskusja trwała jeszcze przez ponad dwie godziny przy konsumpcji ciast i degustacji gruzińskich win. Najwięcej emocji wzbudził oczywiście, co chyba jest zrozumiałe, temat najbardziej aktualny czyli szczepionki. Co interesujące większość zgromadzonych była zdania, że mimo wszystko większy chaos panowałby w kraju, gdyby rządziła obecna opozycja.

Wszystkich członków Stowarzyszenia Międzyrzec zapraszamy oczywiście na spotkanie za tydzień, na którym będzie można posłuchać kolejnych interesujących wykładów i podyskutować na aktualne tematy.

Stowarzyszenie Międzyrzec [...]
Posts created 3

One thought on “Mitologia sumeryjska, międzyrzeckie skarby i szczepionki (91)

Pozostaw odpowiedź A WordPress Commenter Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top